Mirosław Kowalski „Dachy i zakamarki”

Moja droga do fotografii rozpoczęła się w 1939r., kiedy jako jedenastoletni chłopak zdałem do piątej klasy powszechniaka i za dobra świadectwo dostałem od ojca aparat fotograficzny Kodak Bebe – czarną bakelitową skrzyneczkę, w której niczego się nie nastawiało. Robiło się zdjęcia na filmie 6 x 4 ½ cm i przesuwało film ręcznie do następnego zdjęcia. Frajda była ogromna. Od początku interesowało mnie jak powstaje obraz fotograficzny i droga do jego zjawiania się na papierze. Później były lepsze aparaty: Altix, Praktina IIa, i wreszcie Nikon F80. I tym wykonałem zdjęcia w Kazimierzu Dolnym.

Od dawna interesowała mnie architektura i fragmenty architektoniczne. A już całkowicie zafascynowały mnie właśnie w Kazimierzu dachy, nawet nowych budynków, kryte pięknym drewnianym gontem w sposób niezwykły i precyzyjny.

Jeździłem wiele po Polsce fotografując przy każdej okazji miasteczka, miejscowości i nigdzie indziej nie spotkałem tak urokliwych zakątków jak w Kazimierzu Dolnym

Nie wiem czy w pełni udało mi się pokazać urok zakątków i piękno dachów uchwycić obiektywem.

Zostawiam to ocenie Szanownych koleżanek i Kolegów.

 

Mirosław Kowalski RTF

 

Fotografie prezentowane na wystawie:

[nggallery id=63]

 

Wernisaż:

[nggallery id=64]