Edward Kruk – „Bramy”

BRAMY

Czy tytuł tej wystawy pokrywa się z tym co pokazują zdjęcia na wystawie? I tak i nie. Do 1939r. bramy posiadały zamknięcia. Czasem ozdobne czasem bardzo proste w swoim wyglądzie. Zamykane na noc o godz. 22.00, a otwierane o 6.00 rano. Czuwał nad tym zatrudniony przez właściciela kamienicy dozorca zwany czasem stróżem. To on pilnował porządku przed kamienicą i na jego podwórku. To on pilnował żeby ktoś obcy nie zakłócił spokoju i porządku na posesji. W czasie okupacji Hitlerowskiej i po niej, bramy przestały być zamykane, a i zawód dozorcy zniknął. Zniknęły też w wielu posesjach bramy. Te, które zostały stoją otwarte na oścież. To właśnie Bramy, a może widok z bramy (po wystawie „Podwórka radomskie” jakie prezentowałem kilka lat temu w GaleriiG10) zmobilizowały mnie do tego żeby pokazać je na tej wystawie.
Przechodząc głównymi ulicami naszego miasta, widzimy pięknie odnowione i pomalowane przednie ściany domów. Czynią to nowi właściciele – najemcy sklepów i banków i takie zdjęcia możemy zobaczyć w wielu folderach i albumach, które promują i zachęcają nowe firmy do inwestowania w to miasto. Jednak nie widzimy w tych albumach tego co się dzieje po drugiej stronie bramy i ta wystawa ma na celu pokazanie tego co dzieje się za bramą.
Po obejrzeniu tej wystawy stwierdzimy, że ma ona charakter nie wystawy artystycznej, ale interwencyjnej lub reportażowej. Ma na celu nie tylko pokazanie Radomia tego odnowionego i pomalowanego, ale tego zaniedbanego.
Zdaję sobie sprawę z tego, że to nie władze miasta, ale właściciele kamienic winni zadbać nie tylko o wygląd zewnętrzny ale i wewnętrzny. Jeśli nie, to pozostaną nam fasady i ruina taka jak na Starym Mieście Radomia.

Edward Kruk AFRP, hon. zdfp


Fotografie prezentowane na wystawie:

[nggallery id=52]