05.02.2013 – „To są własnie nasze Bieszczady”

Dariusz Wilk, Robert Małek, Robert SumińskiWe wtorek w Małej Galerii odbył się wernisaż zbiorowej wystawy fotografii zatytułowanej ?To właśnie są nasze Bieszczady?. Autorami pracą są trzej nowi członkowie Radomskiego Towarzystwa Fotograficznego ? Dariusz Wilk, Robert Sumiński i Robert Małek. Wystawę można oglądać do końca miesiąca.
Wystawa to autorski debiut, a pokazane zdjęcia są efektem kilkuletnich wspólnych wyjazdów w ulubione góry Dariusza, Roberta i Roberta ? w Bieszczady.
? Są to trochę dzikie tereny ? na szczęście lub nieszczęście. Dzięki tym fotografiom chociaż odrobinę przybliżymy państwu te piękne miejsca Bieszczady to nie tylko góry, nie tylko piękne widoki, ale też fantastyczni ludzie (turyści i tamtejsi mieszkańcy), klimaty, jakie stwarzają ? wyjaśnia Robert Małek, jeden z autorów i dodaje ? Bieszczady to również zapomniane stare cmentarze. To także tzw. Bieszczadzkie potwory, czyli stare maszyny, 50-,
60-letnie, które pracują w lasach przy wyrębie drzewa.
Zdjęcia ukazują nie tylko piękne widoki, których w polskich górach nie brakuje. Widać na nich również subtelną grę światła i koloru. Na wystawie można zobaczyć także miejsca, które na co dzień nie są odwiedzane przez turystów ? cerkwie, zapomniane cmentarze.
? Cerkwie to najbardziej widoczne pozostałości po ludziach, którzy tam mieszkali, a obecnie w większości przypadków nie ma po nich śladu. Są to Pucułowie, Bojkowie (choć ci ostatni po części wracają). Cerkwie to także miejsca zapomniane, które można znaleźć niejednokrotnie np. po jednym nagrobku ? i to też nie wiadomo czyim. Po prostu stoi nagrobek, gdzieniegdzie fundamenty cerkiewek ? i tyle. Obejrzycie państwo i sami oceńcie,
jak wam się te góry podobają ? zachęca Dariusz Wilk, współautor.
Oficjalną część wystawy autorzy zakończyli cytując prof. Antoniego Sendowskiego, podróżnika i pisarza: ?Od Łupkowskiej Przełęczy poczęły się Bieszczady. Górska kraina, gdzie nawet człowiek, którego życie zgnębiło, gdy wejdzie na ich grań, odrodzi się nagle i o wszystkim zapomni. Albowiem ogarnia go zachwyt prawdziwy??. Po czym odsłonili swoje prace.
Efekty kilkuletnich wypraw w Bieszczady można oglądać w Małej Galerii należącej do Radomskiego Towarzystwa Fotograficznego do końca miesiąca. Galeria mieści się na korytarzu pierwszego piętra Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Piłsudskiego 12.
/Klaudia Kornacka/
Relacja z otwarcia wystawy:
[nggallery id=101]